Wpisy otagowane ‘małżeństwo’

10 powodów, dla których nie warto wychodzić za mąż

czwartek, 7 Lipiec 2011

No to dziś będzie trochę z żartem i przekorą, więc drogie czytelniczki, nie bierzcie tego do siebie. I czytelnicy, rzecz jasna. Napiszemy o tym, dlaczego lepiej nie wychodzić za mąż i pozostać singielką. W końcu wszystko ma swoje wady i zalety, prawda? Poniżej przedstawiamy dziesięć najważniejszych powodów, jeśli uważacie, że o czymś zapomnieliśmy, koniecznie napiszcie o tym w komentarzu.

  1. Nie będziesz się musiała tłumaczyć z kim wychodzisz, o której, i kiedy wrócisz. Zero kontroli.
  2. Nadal będziesz mogła dbać o siebie i ubierać się tak, jak tylko będziesz chciała – mąż nie powie Ci, że wyglądasz wyzywająco! I nie powie, że prowokujesz. Nie powie też, że już nie musisz się tak ubierać, ponieważ już masz męża.
  3. Nikt nie będzie cię ograniczał. Możesz studiować przez kolejne dwadzieścia lat. I możesz stawiać na swój rozwój, nikt nie powie Ci, że powinnaś się zająć domem. Rób karierę!
  4. Nie będziesz co chwilę słyszała, że już czas na dziecko i że kariera poczeka. Sama zdecydujesz, kiedy nadejdzie na to czas.
  5. I będziesz mogła wychodzić z koleżankami do kina, na imprezy czy gdziekolwiek zawsze wtedy, kiedy będziesz miała na to ochotę. Nie będziesz się przejmować tym, że mąż czeka w domu.
  6. Zawsze możesz odejść i zrezygnować ze związku, w którym jesteś. Nic Cię nie trzyma i nie ma zobowiązań.

  7. Nie musisz się z nikim dzielić swoimi pieniędzmi. Nie będziesz musiała płacić za nie do końca sensowne hobby Twojego męża. A te potrafią być bardzo kosztowne.
  8. Nikt, poza Tobą, nie będzie Ci stawiał wygórowanych wymagań. Będziesz wymagać sama od siebie i nikt nie będzie Ci kazał się zmieniać.
  9. Urlop będziesz dostosowywać wyłącznie do siebie, a nie do męża. Dzięki temu możesz liczyć na różnego rodzaju oferty last minute – wystarczy tylko zabrać koleżankę, która akurat będzie wtedy miała czas.
  10. Będziesz mogła wychodzić na tyle wieczorów panieńskich, ile tylko będziesz chciała! Z radością, że Twój nie nadejdzie, więc będziesz czerpać z nich pełnymi garściami.

 

Pamiętajcie – pod żadnym pozorem nie bierzcie tego „na serio”. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?